Trasa

Na Maraton Podróżnika 2017 zapraszamy Was w Sudety. Okolica ma ogromny potencjał i zachęca do górskiego szaleństwa ale po starannej selekcji, burzliwej dyskusji i bolesnych rozterkach wybraliśmy wąską ale najlepszą naszym zdaniem kombinację kolarskich wyzwań i krajobrazowych perełek.


Trasa 500 (6370m/499km)

https://ridewithgps.com/routes/17083211

Rozpoczniemy delikatnie, zjazdem z Sulistrowic nad Zalew Mietkowski i wśród strzegomskich kamieniołomów pojedziemy w stronę Krainy Wygasłych Wulkanów. Będzie to idealna rozgrzewka przed Rudawami Janowickimi z ich najsławniejszą przełęczą — Rędzińską (800m) — podjazdem wybitnym widokowo i ambitnym kolarsko. Stamtąd przez Przełęcz Kowarską zjedziemy do Kotliny Jeleniogórskiej, którą opuścimy pokonując największe wyzwanie tej trasy — [b]Przełęcz Karkonoską[/b] (1198m).

Imponującym zjazdem po czeskiej stronie, po równym jak stół asfalcie udamy się do Vrchlabi leżącego u stóp Karkonoszy i skierujemy na wschód. Wrócimy jeszcze w góry na mały podjeździk do Jańskich Łaźni ale już za chwilę czeka nas spokojny fragment, wracający do Polski. Bocznymi drogami przemkniemy przez znane z wyjątkowej architektury Chełmsko Śląskie i — ponownie przekraczając granicę — wkroczymy na Broumovsko, wprost do znanego z pięknych skalnych form Adršpachu. Przez senną czeską prowincję dotrzemy w końcu do Kudowy Zdrój, w której rozpoczniemy wspinaczkę w Góry Stołowe, zwieńczoną przepięknym zjazdem do Radkowa po Szosie Stu Zakrętów. Pod wambierzycką bazyliką zawrócimy w stronę Kotliny Kłodzkiej i jej efektownym widokowo obrzeżem zjedziemy do Bystrzycy Kłodzkiej.

Stamtąd czeka nas wspinaczka po najsławniejszym podjeździe w Masywie Śnieżnika — na Puchaczówkę (864m). Przez Lądek Zdrój i Przełęcz Lądecką na moment zawitamy do Czech ale już zaraz wrócimy do Paczkowa, żegnając się z górami. Dużo łagodniejszą już końcówką, przez Kamieniec Ząbkowicki, Henryków i Niemczę, skierujemy się ku dominującej nad płaskim krajobrazem Ślęży i, dołączając do okolicznych szoszonów wspinających się w niedzielę na Przełęcz Tąpadła, dotrzemy na metę.

Trasa 500 jest ambitna ale dwie najtrudniejsze przełęcze mamy za sobą już na 163 kilometrze. Kolejne podjazdy są znacznie łagodniejsze a od 386 kilometra do mety mamy spokój — pozostają tylko pagórki, zapewniające urozmaicenie i widoki, ale nieporównywalnie mniej wymagające niż pokonane wcześniej podjazdy.


Trasa 300 (4380m/328km)

https://ridewithgps.com/routes/17083230

Przez Jaworzynę i Świebodzice skierujemy się prosto na Rudawy i zaatakujemy Przełęcz Rędzińską z odwrotnej strony niż długodystansowi koledzy. Też będzie ambitnie, a w nagrodę przejedziemy urokliwymi bocznymi drogami wokół całego łańcucha Rudaw, nim rozpoczniemy wspinaczkę na kulminacyjny punkt trasy — Przełęcz Okraj (1060m). Po długim zjeździe zawrócimy w stronę Polski i, podobnie jak trasą 500, odwiedzimy Chełmsko Śląskie, Adršpach, Kudowę Zdrój, Góry Stołowe i Wambierzyce. Stamtąd przez Nową Rudę skierujemy się prosto w łańcuch Gór Stołowych, który przetniemy na Przełęczy Jugowskiej (805m), za którą nagrodą będzie fantastyczny zjazd serpentyną w lesie. Stamtąd popędzimy wprost na metę, nie omieszkając leniwym obrotem korby zaliczyć Tapadłej.

Trasa 300 wcale nie jest banalna. Choć krótsza od pięćsetki, to proporcjonalnie jest bardziej górzysta, natomiast łagodniej podchodzi do tematu nachylenia podjazdów. Jedyna sztajfa to Przełęcz Rędzińska, ale atakujemy ją od łatwiejszej strony i to już na 82 kilometrze, gdy nogi są rozgrzane ale nie zmęczone.


 

Stan dróg na obydwu trasach jest w większości dobry lub bardzo dobry. Nieliczne wyjątki znajdują się na podjazdach lub na płaskim. Pojawi się też kilka krótkich odcinków brukowanych, jak to na Dolnym Śląsku, ale żaden na zjeździe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *